my-SafariCamp zorganizowało dla nas safari w Ugandzie od A do Z - odbiór z lotniska, przejazdy Toyotą Land Cruiser, zakwaterowanie i wszystkie formalności. Wszystko było dopięte na czas, a plan programu elastycznie dopasowany do naszych potrzeb. Profesjonalna organizacja i poczucie bezpieczeństwa na każdym etapie podróży. - Amy Warmouth, Wizualizacja Wnętrz
Amy WarmouthWizualizacja Wnętrz
Największe wrażenie zrobiła na mnie dbałość o szczegóły: od wyboru tras po miejsca noclegowe i opiekę na miejscu. my-SafariCamp zadbał nie tylko o stronę turystyczną, ale też umożliwił nam udział w ewangelizacjach oraz odwiedzanie potrzebujących rodzin - z szacunkiem i odpowiednim przygotowaniem. To była podróż z głębszym sensem, zorganizowana na wysokim poziomie. - Julia Western, Starszy projektant
Julia WesternStarszy projektant
Safari z my-SafariCamp było świetnie przygotowane logistycznie, ale najbardziej doceniłam doświadczenie przewodnika i dobór miejsc pod obserwacje oraz zdjęcia. Trasy były przemyślane, a Toyota Land Cruiser sprawdziła się idealnie na trudniejszych odcinkach. Mieliśmy też wsparcie na każdym etapie - od wskazówek, kiedy najlepiej ruszać w drogę, po pomoc w organizacji dodatkowych postojów. Wróciłam z Ugandy z materiałem, o jaki mi chodziło, i poczuciem, że czas został wykorzystany maksymalnie.
Katarzyna NowakPodróżniczka i fotografka przyrody
Zależało mi na pewności, terminowości i jasnych ustaleniach - i dokładnie to dostaliśmy. Odbiór z lotniska był punktualny, harmonogram przejazdów i noclegów czytelny, a w razie zmian wszystko było szybko uzgadniane. Doceniam też przejrzystość kosztów i sprawną komunikację przed wyjazdem. To organizacja na poziomie, dzięki której można skupić się na samym doświadczeniu Ugandy, zamiast na „ogarnięciu” szczegółów.
Michał ZielińskiManager ds. operacyjnych
Wybraliśmy my-SafariCamp, bo chcieliśmy połączyć safari z odwiedzinami u potrzebujących rodzin i udziałem w ewangelizacjach. Wszystko było prowadzone z dużym szacunkiem, bez pośpiechu i bez „turystycznego” podejścia. Otrzymaliśmy jasne wskazówki, jak się przygotować i jak pomagać w odpowiedzialny sposób. Jednocześnie zakwaterowanie było dobrze dobrane do naszych oczekiwań, a transport i opieka na miejscu dawały pełne poczucie bezpieczeństwa. To była podróż, która zostaje w głowie i w sercu.
Anna i Piotr KrawczykMałżeństwo - podróż z elementem wolontariatu